W branży budowlanej stawiamy czoła wielu ryzykom biznesowym i konkurencyjnym, walczymy z covidem, inflacją, niedoborami materiałów budowlanych. To nie wszystko, ponieważ obserwujemy wzmożoną aktywność zagranicznych wykonawców w ubieganiu się o zlecenia infrastrukturalne w Polsce. Tym razem chodzi o podmioty azjatyckie, oferujące usługi po mocno zaniżonych cenach.

– „Od dawna walczymy o to, by konkurencja była dobrze unormowana” – mówi Jan Styliński, prezes PZPB na łamach Dziennika Gazeta Prawna. – „Istotne jest, czy podmiot, który konkuruje, jest wiarygodny i czy konkuruje na podobnych zasadach jak reszta firm. Na przykład, czy koszty prowadzonej działalności są analogiczne do kosztów firm, które są tutaj na stałe i płacą podatki czy ZUS. Jeśli ktoś jest z kraju, gdzie są duże preferencje podatkowe i pewnych kosztów w ogóle nie musi wliczyć, to dla osiadłych tu firm to nie jest uczciwa konkurencja”.
Sektor chce zabezpieczyć dostęp podmiotom spoza UE i maksymalnie ograniczyć możliwość wejścia na nasz rynek nieuczciwych wykonawców. Wielu naszych sąsiadów z UE wprowadziło rozwiązania, które zabezpieczają ich rynki przed wątpliwymi podmiotami bez doświadczenia na ich terenie.

Z kolei Artur Popko, prezes Budimeksu, zaznacza, że (…) „wiele krajów UE wypracowało mechanizmy, które dobrze chronią lokalne rynki przed ekspansją przedsiębiorstw niemających tam doświadczenia. Jednym z przykładów ma być Słowacja, która w tym roku znacznie zaostrzyła swoje przepisy dotyczące zamówień publicznych. Ustanowiły one nowe zasady stosowania reguły wzajemności w przetargach. Zgodnie z nimi zamawiający może wykluczyć ofertę, jeśli firma ma siedzibę w państwie trzecim, z którym Słowacja lub Unia Europejska nie zawarły umowy międzynarodowej gwarantującej równy i skuteczny dostęp do zamówień w tym państwie dla słowackich wykonawców.

Ochrona prawna i certyfikacja wykonawców w sektorze zamówień publicznych w infrastrukturze krytycznej są konieczne. Nie możemy zwlekać z zaostrzeniem przepisów w tym zakresie.
– „Zespół przy ministrze rozwoju opracował pewne założenia certyfikacji wykonawców na potrzeby zamówień publicznych. Uważam jednak, że rozwiązania nie idą zbyt daleko. Po pierwsze, certyfikacja ma dotyczyć tylko zamówień rządowych, np. GDDKiA i PKP PLK, a nie wszystkich. Systemem nie byłby objęty szereg zamawiających, którzy są spółkami Skarbu Państwa i nie zawsze są zobowiązani do stosowania zamówień publicznych” – podkreśla prezes Styliński

Będziemy śledzić prace zespołu i postępy ustaleń mając nadzieję, że nasi ustawodawcy pamiętają serię niechlubnych pomyłek na niektórych kontraktach drogowych, które do dziś nie zostały zrealizowane. A co Państwo myślą na ten temat? Czy ochrona rynku m.in. w zakresie kontraktów liniowych i infrastruktury krytycznej jest konieczna?

Więcej na ten temat w materiale redaktora K. Śmietany https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/8583343,budownictwo-certyfikacja-firmy-z-azji-rynek-budowlany.html

Całość artykułu w pdf dostępna jest tu: Biznes GP certyfikacja wykonawców

#infrastruktura #rzetelność #budownictwo #prawodawstwo #ustawodawstwo